Do tej notki natchnęła mnie moja 15-letnia kuzynka, która zostawiła u mnie swoją młodzieżową gazetkę. Otworzyłam ją i czytam, co następuje:
“Zdobądź go w 10 dni”
1) Nie każdy przystojny i miły koleś nadaje się na twojego faceta. No i nie każdego uda się wyhaczyć tak szybko!
2) Kiedy już wiesz "kto", łatwo wymyślisz "jak". Zaplanuj działanie, biorąc pod uwagę wszystkie dostępne informacje.
3) Następny krok to zastanowienie się, co w tobie jest fajnego. Pokaż mu cechy, które mogą być dla niego pociągające!
4) Pamiętaj, nie masz już czasu na subtelne podchody, zagadywanie, powłóczyste spojrzenia. Zrób coś mocnego!
5) Zostały tylko dwa dni i nic? W ostatniej chwili masz wyłącznie tylko jedno wyjście: powiedzieć wprost, o co ci chodzi...
_______________
Ja przepraszam, ale gdybym była facetem to bym na kilometr wyczuła w oczach delikwentki straszną desperację.I bym zwiała. A w ogóle, to gdzie tak spieszy się potencjalna nastolatka, że musi w 10 dni kogoś, za przeproszeniem, "wyhaczać"?
-
pinacolada:
-
panmuchomor:
-
Małoletnia_Gwiazda:
Pokaż wszystkie (3) ›